Wszystko, co powinieneś wiedzieć o coachingu: cz. 1 Jak wybrać dobrego coacha?

W skrócie:

Wiele osób chcących rozwijać swoje umiejętności biznesowe, zastanawia się, jak wybrać dobrego coacha. Biorąc pod uwagę mnogość ofert na rynku coachingowym, sprawa prosta nie jest. Na co zwrócić uwagę wybierając coacha oraz w trakcie pracy z nim pytamy Alana Kusza, doświadczonego trenera Enterprise Advisors, wykładowcę akademickiego i coacha biznesu.

Enterprise Advisors: Doczekaliśmy czasów, w których coachingiem nazywane jest niemal wszystko, co opiera się na treningu personalnym, ale nie tylko. Jak powinniśmy rozumieć coaching?

Alan Kusz: Coaching to zazwyczaj (ale nie zawsze tak musi być) jakaś relacja między dwiema osobami, a więc coachem i osobą, która jest poddawana procesowi coachingowemu. W odniesieniu do zarządzania ludźmi coachingiem nazwiemy planowany i dwustronny proces, w którym człowiek rozwija swoje kompetencje w celu osiągnięcia lepszych wyników działań.

Czy coaching powinien być wyborem zainteresowanej nim osoby, czy można komuś narzucić pracę z coachem?

Coaching w samej swojej istocie zakłada dobrowolne podejście do sesji coachingowych. Ich ilość jest różna, ale przeważnie mieści się w zakresie między 6 a 12. Dobra praktyka pokazuje, że w takim czasie powinniśmy zrealizować cele, które przed sobą stawia klient coachingu. Natomiast, jeśli mówimy o tym, czy klient powinien sam rzeczywiście deklarować chęć udziału w coachingu, to tutaj często praktyka biznesowa wygląda inaczej. Bywa tak, że dział HR, dyrektor czy prezes widzi, że jakiś pracownik, ważny menedżer, ma problem na przykład z motywowaniem pracowników. Jednak nie chce go tylko wysyłać na szkolenie dla całej grupy, więc decyduje się na coaching. Taka forma może powodować, że ten człowiek wcale nie czuje potrzeby brania udziału w tego typu procesie. Może nawet kategorycznie tego nie chcieć. Coach teoretycznie nie powinien podejmować się tego typu działania, ale może rzeczywiście starać się przekonać taką osobę do tego, że jest to być może dobra forma jego rozwoju. Na pewno nie można nikogo zmuszać.

Czy zdarza się, że coach, osoba, z którą pracujemy nad osiąganiem celów, z jakiś powodów nam nie odpowiada? Co wtedy zrobić?

Nie każdy coach będzie dopasowany do każdego klienta coachingu. Ważne jest, żeby pomiędzy tymi dwiema osobami nawiązała się pewna nić zaufania, czyli krótko mówiąc, bardzo ważne jest dopasowanie do siebie nawzajem. Jest też kilka kwestii dyskusyjnych. Przykładowo, prawdopodobnie prezes pracownika, który wymaga wsparcia, chciałby mieć dla niego za coacha osobę, która będzie miała jakieś doświadczenie biznesowe, choć jedna z zasad coachingu mówi, że coach powinien swoją wiedzę zostawić za drzwiami.

Czy są jednak jakieś argumenty, które przemawiałyby za tym, aby coach jednak miał pewne doświadczenie biznesowe i potrafił je wykorzystać w pracy z klientem?

Powiem coś, co może będzie trochę niepopularne. Niepopularne przede wszystkim dlatego, że te zasady, o których wspomniałem, są bardzo ważne z perspektywy stowarzyszeń coachingowych i wszystkich akredytacji, ale widzę pewne obszary coachingu biznesowego, w szczególności dla top managementu, gdzie wiedza coacha może mieć decydujące znaczenie i nie warto jej zostawiać za drzwiami.

Nawiązując do przykładu wspomnianej pracy nad motywacją pracowników, może być tak, że będziemy zadawać naszemu klientowi pytania przez pięć, siedem czy osiem sesji (za które oczywiście skasujemy dobre pieniądze), żeby odkryć wspólnie z nim to, co ludzi motywuje. Tymczasem świadomy coach zrobi to w jedną sesję czy dwie, wprowadzając swojego klienta w obszar motywacji.

Dobry coach wie na przykład, że motywacja wewnętrzna kształtuje się wtedy, kiedy ludzie mają autonomię w pracy, dobre relacje i niezbędne kompetencje do wykonywania zadań. W tej sytuacji może dodać odpowiednie, celne pytania, które będą w obszarze motywacji dokładnie tego klienta. Dzięki temu można szybciej osiągnąć cele.

Wiele osób nie wie, jak wybrać dobrego coacha. Może jakąś podpowiedzią będzie, czego powinniśmy od każdego coacha oczekiwać?

Sławomir Jarmuż bardzo trafnie porównuje coaching do jazdy bryczką. Klient jest tym, który trzyma lejce, jedzie po drodze, to on odpowiada za to, w którym kierunku jedziemy, wyznacza cel swojej podróży. Natomiast coach jest tą osobą, która jest towarzyszem tej podróży. Nie prowadzi za niego koni, nie decyduje, gdzie ma jechać, tylko daje mu informacje zwrotne, czy zmierza w kierunku, w którym chciał rzeczywiście zmierzyć.

W związku z tym, wyznaczenie sobie celu, efektu, do którego w procesie coachingowym będziemy dążyć, jest niezwykle ważnym zadaniem. Jest też pewna przestroga. Jeśli w coachingu nie wyznaczamy sobie celu, to warto zadać sobie pytanie, czy to rzeczywiście jest dobry coaching, który ma rozwinąć jakieś moje zdolności.

Jaki powinien być pierwszy krok w dobrze zaplanowanym coachingu i jak wybrać dobrego coacha, aby pomógł nam go zrealizować?

Pierwszym krokiem w dobrym, racjonalnym coachingu biznesowym, jest wyznaczanie sobie celów, jakie chcielibyśmy zrealizować. Czyli z jednej strony coaching pomaga wyznaczyć ten cel, zweryfikować go i określić tak, aby był jednoznaczny i mierzalny. Ważne jest, byśmy mogli sprawdzić, czy faktycznie do niego dążymy, wypracować pewne metody dojścia do tego celu, ale również za pomocą pewnych pytań poszerzyć pulę pomysłów i sposobów na rozwiązanie problemów czy trudności, przed którymi stoi klient w procesie.

Jaką rolę pełni zadawanie pytań przez coacha?

Pytania coacha pełnią bardzo ważną rolę, bo – po pierwsze – dobrze zadane pytanie potrafi angażować rozmówcę, poprawić horyzonty, zaleźć pewne rozwiązania i przeanalizować je pod kątem „plusów dodatnich i plusów ujemnych”.  Pytania pełnią również bardzo ważną funkcję, ponieważ zgodnie z regułą zaangażowania i konsekwencji Roberta Cialdiniego wiemy, że ludzie, jeśli sami wymyślą jakieś zadanie, zadeklarują jego wykonanie, a potem podejmą się go, są bardziej skłonni, aby wdrożyć to, co wymyślili.

W związku z tym, w procesie coachingu podnoszenie kompetencji ma doprowadzić do wdrożenia tego, co jest przedmiotem coachingu. Zwiększamy szansę na realizację celów, przed którymi ludzie rzeczywiście stoją. Możemy powiedzieć, że coaching nie polega na doradzaniu czy na konsultacjach. Od tego mamy mentoring. W przypadku coachingu to klient w dużym stopniu bierze pełną odpowiedzialność za wdrażanie. Coach tylko pilnuje tego procesu, ułatwia go. Dzięki tego typu procesowi mamy cel, mamy pytania, mamy wprowadzenie się w obszar poszukiwania pewnych rozwiązań, przeanalizowanie swoich działań, w końcu – wypracowanie pewnych elementów do wdrożenia w codzienności zawodowej. Przykładem tego mogą być handlowcy. Jeśli zdarza mi się pracować z handlowcami u klientów w ramach coachingu narzędziowego czy też coachingu biznesowego. Po wizycie u klienta weryfikujemy sobie, czy cele, które były postawione, zostały zrealizowane. Zastanawiamy się wspólnie, co handlowca przybliżało do realizacji jego celów czy zamierzeń. Analizujemy, co go oddala od tego, żeby osiągnął swoje cele i szukamy pewnych pomysłów, które pozwalają nam rozwinąć jego zdolności tak, żeby te sytuacje, które teraz oddalały od celu, po prostu więcej nie wystąpiły.

 

Przeczytaj więcej:

Model GROW w coachingu

Coaching biznesowy – co to jest i czy warto inwestować w mentoring?

Coaching handlowy

Alan Kusz

Alan Kusz

Prowadzi szkolenia z zakresu: sprzedaży, efektywności biznesowej szkoleń, negocjacji, podejmowania decyzji, projektowania procesów rozwojowych, train the trainers, zarządzania zespołem i komunikacji. Specjalizuje się w badaniach kompetencji oraz tworzeniu i wdrażaniu praktycznych standardów obsługi klientów połączonych z badaniami tajemniczego klienta.

Więcej artykułów Alana

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Szkolenia - Firma szkoleniowa i doradcza Enterprise Advisors Kraków

Chcesz za darmo zdobywać wiedzę na temat sprzedaży i biznesu?

Interesują Cię ciekawe oferty szkoleń?

Zapisz się do naszego newslettera, a nic cię nie ominie!